MaszynyChiny.pl

Nowa prasa z Chin czy używana z Europy? Uczciwe porównanie TCO

2026-07-18

Każdy, kto liczy koszt uruchomienia własnej tłoczni, prędzej czy później zadaje sobie to pytanie: nowa czy używana maszyna produkcyjna? Na papierze odpowiedź wygląda prosto — używana prasa do wyciskania profili aluminiowych z Europy kosztuje mniej niż nowa z Chin, a do tego „już gdzieś pracowała, więc wiadomo, że działa".

Zastrzeżenie na start: sprzedajemy nowe maszyny z Chin, więc mamy w tym porównaniu interes. Dlatego zamiast przymiotników dostaniesz liczby, a na końcu — uczciwą listę sytuacji, w których używana prasa naprawdę jest lepszym wyborem. Takich sytuacji jest mniej, niż sugerują handlarze używek, ale więcej niż zero.

Rynek używanych pras: co realnie jest do kupienia

Zanim porównamy ceny, trzeba powiedzieć rzecz, którą pomija każde teoretyczne zestawienie „nowa vs używana": rynek używanych pras do wyciskania profili aluminiowych w Europie praktycznie nie istnieje jako rynek. Istnieje jako loteria pojedynczych okazji.

Konkrety z chwili pisania tego tekstu: jedyny dealer używanych maszyn do ekstruzji z polską wersją strony miał w kategorii pras dokładnie jedną ofertę — prasę UBE 800 T z 1979 roku. Na ogólnoeuropejskich giełdach przemysłowych (Exapro, Machineseeker) znajdziesz w danym momencie kilkanaście pras w całej Europie: roczniki od lat 70. do 90., tonaże przypadkowe, lokalizacje od Hiszpanii po Turcję, stan „as is, where is".

To nie jest przypadek, tylko logika branży. Dobra prasa pracuje 40–50 lat i nikt jej nie sprzedaje, dopóki zarabia. Na rynek wtórny trafiają maszyny z likwidacji zakładów i z wymian na nowsze — czyli z definicji te, z którymi poprzedni właściciel postanowił się rozstać. Skutek praktyczny dla inwestora: nie dobierasz tonażu, średnicy wlewka i długości skoku do swojego portfela zamówień, tylko bierzesz to, co akurat jest. Jeśli Twoje profile wymagają prasy klasy 1000 ton pod wlewek 5″, a na giełdzie wisi 800 T z wlewkiem 6″, to żadna cena nie zrobi z niej właściwej maszyny.

Ten sam obraz widać w innych kategoriach: używane linie do anodowania pojawiają się na polskich portalach ogłoszeniowych w cenach 185–800 tys. zł — rynek wtórny żyje, ale podaż to zawsze pojedyncze sztuki w stanie i konfiguracji, na które nie masz wpływu.

Ceny: używana europejska vs nowa chińska

Widełki orientacyjne dla samej prasy (bez linii), na podstawie ogłoszeń giełdowych i naszych cen katalogowych:

Klasa maszynyUżywana z Europy (lata 70.–90.)Nowa z Chin (EXW)
Prasa ok. 800–1000 Tok. 25–80 tys. EUR, loco hala sprzedającego55–85 tys. EUR
Prasa ok. 1600–1800 Tok. 50–130 tys. EUR, loco hala sprzedającego95–160 tys. EUR

Ceny używek podajemy szeroko, bo takie są: ta sama klasa maszyny potrafi kosztować 30 i 100 tys. EUR zależnie od rocznika, stanu i desperacji sprzedającego. I już na tym etapie widać pierwszą nieoczywistość: różnica w cenie zakupu między używką a nową prasą z Chin to zwykle 30–60%, nie „pięć razy taniej". Pięć razy taniej jest względem nowej prasy z Europy Zachodniej — ale to zupełnie inne porównanie.

Do ceny nowej prasy z Chin trzeba doliczyć fracht morski i cło. Tu rozprawmy się z najczęstszym mitem: unijne cła antydumpingowe 22–32% dotyczą chińskich profili aluminiowych, nie maszyn do ich produkcji. Na maszyny do obróbki metali cło wynosi typowo 0–4,5% zależnie od kodu CN, a VAT 23% jest dla czynnego podatnika neutralny (odliczasz go jak każdy VAT naliczony). Paradoksalnie te cła na profile działają na korzyść inwestora w maszyny — import gotowych profili z Chin przestał się opłacać, więc opłaca się je wyciskać w Polsce.

Czego nie widać w cenie używanej prasy

Cena „loco hala sprzedającego" to dopiero początek rachunku. Oto pozycje, które w naszych rozmowach z inwestorami najczęściej okazują się zaskoczeniem:

Demontaż, transport, posadowienie. Prasa 1000 T to kilkadziesiąt ton stali rozłożonych na główne zespoły. Demontaż u sprzedającego (często pod presją terminu opuszczenia hali), transport ponadgabarytowy przez pół Europy, nowe fundamenty i montaż to realnie 25–60 tys. EUR — czasem więcej niż sama maszyna. Nowa prasa też wymaga fundamentów i montażu, ale przyjeżdża w kontenerach, z dokumentacją posadowienia i ekipą uruchomieniową w cenie negocjowanej z góry.

Remont na start. Maszyna po 30–45 latach pracy ma zużyty kontener, wyrobione prowadnice, hydraulikę z pompami, których nikt już nie produkuje, i sterowanie przekaźnikowe albo PLC z lat 90. Uczciwy remont kapitalny (uszczelnienia, przewody, rewizja cylindra głównego, wymiana sterowania) to 30–80 tys. EUR — i to przy założeniu, że nie znajdziecie pęknięć w ramie.

Części zamienne. Producenci pras z lat 70.–80. w większości nie istnieją albo dawno porzucili te serie. Uszkodzony cylinder boczny czy nietypowy zawór to nie zamówienie z katalogu, tylko dorabianie na wymiar — a każdy tydzień oczekiwania to tydzień postoju tłoczni. Dla porównania: w nowych maszynach, które oferujemy, hydraulika to Rexroth, a sterowanie Siemens — podzespoły serwisowalne w Polsce, z normalną dostępnością.

Dokumentacja i zgodność. Prasa z 1979 roku nigdy nie miała oznakowania CE, bo CE wtedy nie istniało. Jeśli maszyna była legalnie użytkowana w UE, można ją dalej eksploatować na zasadzie minimalnych wymagań dla maszyn w użytkowaniu (dyrektywa 2009/104/WE) — ale uwaga na pułapkę: głębsza modernizacja (nowe sterowanie, zmiany w układach bezpieczeństwa) może zostać uznana za tzw. istotną zmianę, po której maszynę traktuje się jak nową i wymaga pełnej oceny zgodności. Import używanej prasy spoza UE (np. z Turcji) to z kolei obowiązki dokładnie takie jak dla maszyny nowej. Do tego często brakuje DTR, schematy hydrauliki są na kalce technicznej, a instalacja elektryczna nosi ślady 40 lat „usprawnień".

Energia. Stara prasa z pompami o stałej wydajności nie zna pojęcia napędu falownikowego. Nowoczesny napęd VFD daje ok. 15% oszczędności energii; przy prasie klasy 1000 T pracującej dwuzmianowo różnica w rachunku za prąd to orientacyjnie 10–20 tys. EUR rocznie — pozycja, która przez 10 lat potrafi przewyższyć cenę zakupu używki.

Nowa prasa z Chin: ryzyka bez lukru

Frazę „maszyny z Chin opinie" wpisuje w Google każdy rozsądny inwestor — i znajduje skrajności: od historii o złomie, który rozpadł się po roku, po zakłady pracujące na chińskich liniach od dekady bez awarii. Obie skrajności są prawdziwe, bo „Chiny" to nie jeden poziom jakości, tylko pełne spektrum — od garażowych montowni po fabryki z ISO 9001 zaopatrujące pół Azji. Ryzyka nowej chińskiej prasy nazywamy wprost, bo sami musieliśmy je rozbroić:

  • Czas dostawy. Prasa to 18–28 tygodni produkcji plus 6–8 tygodni frachtu — od zamówienia do uruchomienia mija realnie 7–9 miesięcy. Kto obiecuje szybciej, sprzedaje konfigurację magazynową albo ściemnia. Ten czas trzeba wpisać w harmonogram inwestycji od początku.
  • Weryfikacja dostawcy. W chińskim eksporcie maszyn standardem są biura handlowe podające się za fabryki. Dlatego przed pierwszą transakcją żądamy licencji biznesowej, robimy audyt zakładu i sprawdzamy autentyczność deklarowanych podzespołów (pompy Rexroth i sterowniki Siemens bywają „oryginalne" tylko w opisie).
  • Odbiór przed wysyłką. Test FAT z wyciskaniem na matrycy pod Twój profil, z protokołem i pomiarami — zanim maszyna wjedzie do kontenera, nie po tym, jak stanie w Twojej hali. To standard każdej naszej transakcji.
  • CE. Chińska prasa w standardzie fabrycznym wymaga dostosowania do wymogów UE: osłony, obwody bezpieczeństwa, dokumentacja i instrukcja po polsku. Nie obiecujemy „maszyny z CE w cenie" — organizujemy wycenę dostosowania i mówimy wprost, kto w danej konfiguracji zakupu formalnie odpowiada za zgodność. Od 20 stycznia 2027 r. obowiązuje rozporządzenie maszynowe (UE) 2023/1230, które nakłada twarde obowiązki na importera — jeśli kupujesz gdziekolwiek indziej, żądaj deklaracji zgodności WE z nazwą jednostki i datą, nie naklejki.
  • Serwis na odległość. Fabryka jest 8000 km stąd — dlatego tak ważne są podzespoły serwisowalne w Europie, pakiet części szybkozużywających się w dostawie i zapisane w umowie warunki uruchomienia oraz gwarancji.

Różnica między używką a nową chińską prasą nie polega na tym, że jedna ma ryzyka, a druga nie. Polega na tym, że ryzyka nowej maszyny da się zmitygować procedurami przed zapłatą, a ryzyka 45-letniej maszyny odkrywa się po zakupie, śrubokrętem.

TCO na 10 lat: tabela porównawcza

Zestawienie dla prasy klasy 1000 T, praca dwuzmianowa, wszystkie kwoty to orientacyjne widełki w tys. EUR. Energia pokazana jako nadwyżka względem nowej prasy z napędem falownikowym (poziom odniesienia = 0).

Pozycja kosztowa (10 lat)Używana z Europy, lata 70.–90.Nowa z Chin
Zakup maszyny25–8055–85 (EXW)
Fracht / transport + cło15–40 (demontaż + transport UE)10–18 (fracht morski, cło 0–4,5%)
Fundamenty, montaż, uruchomienie15–35 (bez wsparcia producenta)15–30 (z ekipą producenta)
Remont / dostosowanie na start30–80 (remont kapitalny)10–25 (dostosowanie bezpieczeństwa do wymogów UE)
Dokumentacja i ocena zgodności10–30 (odtwarzanie DTR, ryzyko „istotnej zmiany")w ramach dostosowania j.w.
Energia — nadwyżka vs napęd VFD+100–200 (ok. 10–20/rok)0 (poziom odniesienia)
Części i serwis (10 lat)80–150 (dorabianie części, dłuższe postoje)40–80 (podzespoły katalogowe)
Suma orientacyjna275–615130–238

Do tego dochodzi pozycja, której uczciwie nie da się wpisać w tabelę: koszt nieplanowanych przestojów. Tłocznia stoi cała — prasa, piec do starzenia, pakowanie — a terminy u odbiorców biegną. Przy maszynie bez wsparcia producenta i bez dostępnych części każda poważna awaria to tygodnie, nie dni.

Wniosek z tabeli jest niewygodny dla intuicji: używka wygrywa wyłącznie w rubryce „zakup". W horyzoncie 10 lat nowa prasa z Chin wychodzi taniej niemal w każdym realistycznym scenariuszu — a przewagę buduje głównie energia i serwis, czyli koszty, które płaci się co miesiąc, więc najłatwiej je zignorować w dniu zakupu.

Kiedy używana prasa MA sens

Obiecaliśmy uczciwość, więc oto sytuacje, w których sami poradzilibyśmy używkę:

  • Kupujesz z pierwszej ręki, od działającej tłoczni w Polsce lub blisko. Maszyna pracuje, możesz ją obejrzeć w ruchu, dostajesz historię serwisową i często ludzi, którzy ją znają. To zupełnie inna transakcja niż giełdowe „as is".
  • Trafiłeś na prasę po niedawnym retroficie — nowa hydraulika, nowe sterowanie, aktualna dokumentacja. Rzadkie, ale się zdarza, i wtedy liczby z naszej tabeli przestają obowiązywać.
  • Budżet jest twardo zamknięty poniżej ok. 50 tys. EUR i świadomie akceptujesz ryzyko postojów. Lepsza pracująca używka niż nowa prasa, na którą nie starczyło na wyposażenie linii.
  • Potrzebujesz mocy w 2–3 miesiące, nie za trzy kwartały. Czasu dostawy nowej maszyny nie przeskoczy żadna procedura — jeśli kontrakt czeka, używka bywa jedyną opcją.
  • Masz własny, doświadczony dział utrzymania ruchu, najlepiej z ludźmi, którzy starą hydraulikę znają z autopsji. Wtedy część kosztów serwisu z tabeli robisz własnymi rękami.

Jeżeli natomiast prasa ma być sercem biznesplanu na 10–15 lat, produkować powtarzalnie i rosnąć razem z zamówieniami — rachunek TCO wskazuje nową maszynę, a różnicę w cenie zakupu względem Europy Zachodniej (30–70% taniej) załatwia właśnie kierunek chiński, pod warunkiem weryfikacji dostawcy.

Policz oba warianty na swoich liczbach

Widełki z tego artykułu są orientacyjne — Twój rachunek zależy od profili, które chcesz wyciskać, taryfy energii i tego, co akurat wisi na giełdach. Prześlij nam rysunek przekroju i planowaną wydajność, a przygotujemy konkretne zestawienie: dobrana prasa do wyciskania profili aluminiowych z jawnymi widełkami cen, koszty dostawy i dostosowania do wymogów UE oraz harmonogram od zamówienia do pierwszego profilu. Jeśli po tej rozmowie wyjdzie, że w Twojej sytuacji lepsza jest używka — też Ci to powiemy. Napisz do nas przez formularz zapytania albo od razu załącz rysunki profili.

Artykuł ma charakter informacyjny i nie stanowi porady prawnej, podatkowej ani celnej. Wymogi dotyczące zgodności maszyn (dyrektywa 2006/42/WE, rozporządzenie (UE) 2023/1230, minimalne wymagania dla maszyn w użytkowaniu), stawki celne i VAT zależą od konkretnego stanu faktycznego — przed transakcją skonsultuj się z jednostką notyfikowaną, agencją celną lub doradcą podatkowym. Podane ceny są orientacyjnymi widełkami rynkowymi, nie ofertą handlową.

Zapytaj o tę maszynę

Odpowiedź inżyniera w 24 h (dni robocze)